Blog > Komentarze do wpisu
A może książka na obiad?

Kiedy byłam mała, długo wierzyłam, że wystarczy spać z książką pod poduszką, a cała jej treść w trakcie nocy ”sama” wejdzie do głowy. Dzisiaj też zasypiam z książką pod głową, ale niestety już bez tej wiary...

Być może z podobnego założenia wychodzi amerykański artysta Trong. G. Nguyen, który stworzył alternatywne wersje ulubionych książek w formie nadającej się (po ugotowaniu) do jedzenia. Projekt ”Library” (”Biblioteka”) powstał w 2007 roku i artysta co roku uzupełnia go o nowe pozycje. Najpierw na ziarnkach ryżu wypisuje tuszem pojedyncze wyrazy, który składają się na rozdział wybranej przez niego książki (Twaina, Dickensa, Mallarme), a potem cały ”rozdział” zamyka w foliowym woreczku, który przypomina biblioteczną kartę wypożyczeń. Rozdział, po rozdziale, czyli woreczek po woreczku ułożone w odpowiedniej konfiguracji tworzą całość i w takiej formie można je oglądać na wystawie.

Ostatnią książką, którą Nguyen zapakował do woreczków jest ””Światło obrazu. Uwagii o fotografii” Rolanda Barthesa. Wygląda to tak.

więcej o artyście http://www.cameandwent.com/tgnprojects.html

czwartek, 10 listopada 2011, jucatuitam

Polecane wpisy

  • kogo obraża nagość?

    Ludzie najczęściej walczą o wolność: wolność do samostanowienia, wypowiadania się, wiary, wolność ściągania tego, co chcą, kiedy chcą. Są też ludzie, którzy wal

  • rower to wolność

    Guillaume Blanchet- prezent od syna dla ojca Wierzę, że najlepsze prezenty są niematerialne. Wymagają tylko pomysłu, trochę wysiłku i dobrej znajomości obdarowy

  • Arka Kahlego

    Brewster Kahle jest biznesmenem z Kalifornii, którego życiowe motto brzmi: ”dostęp do wszelkiej wiedzy powinien być powszechny”. W 1996 roku Kahle r