Blog > Komentarze do wpisu
Wielki amerykański plagiator

W listopadzie zeszłego roku, amerykański pisarz, posługujący się pseudonimem Q.R.Markham wydał swoją pierwszą powieść kryminalną: ”Assasin of Secrets”. Chwalono go za wpisanie się w dobrą, klasyczną tradycję kryminałów w stylu Iana Fleminga i ciekawy, oryginalny język. Kilka dni po premierze, ktoś na forum fanów Bonda napisał: ”Po co tracić pieniądze na tę powieść? Lepiej przeczytać rozdział czwarty ”Odnowionej licencji”  Johna Gardnera (kontynuował serię o Bondzie po śmierci Iana Fleminga). ”Wszystko tam jest…”. Szybko wyszło najaw, że ”Assasin of Secrets” to jeden wielki plagiat i to jaki. Dociekliwi znawcy tego gatunku, na pierwszych 34 stronach książki doszukali się ”cytatów” z 35 źródeł! Wydawca Little, Brown wycofał 6,5 tysięcy egzemplarzy z rynku i wystosował oświadczenie, w którym  przeprosił czytelników i odciął się od autora. A autor? Przeprosił wydawcę, czytelników i zgodził się na wywiad z Lizzie Widdicombe- dziennikarką  The New Yorkera, która opisała jego fascynującą  historię na 10 stronach pisma (czyta się bez przerwy na kawę!). (http://www.newyorker.com/reporting/2012/02/13/120213fa_fact_widdicombe)

Okazało się, że autor tak naprawdę nazywa się Quentin Rowan. Jest 35-letnim synem pary artystów- malarki i poetki, oraz pisarza, którzy obracali się wśród nowojorskiej bohemy w latach 60tych i 70tych, choć specjalnej kariery nie zrobili. Quentin miał wielkie ambicje artystyczne, ale przy tym mało wiary we własne siły. W szkole zawsze był traktowany przez rówieśników, jak kozioł ofiarny- wspomina matka. W liceum zaczął pić i eksperymentować z narkotykami. Od 15 lat, co tydzień uczęszcza na mityngi AA. Od kiedy był nastolatkiem pisał wiersze i opowiadania, publikując w prestiożwych literackich tygodnikach. Dzisiaj wiadomo już, że żadne z nich nie było oryginalne od początku do końca. Każde było kompilacją zdań, całych akapitów zerżniętych, brutalnie mówiąc, z innych książek. Rowan, i tego nie można mu odmówić, był chodzącą encyklopedią współczesnej literatury, ekspertem od małoznanych, kiepskich powieści, w których znalazło się parę błyskotliwych zdań. I te chętnie eksportował do własnej twórczości. ”Pan cytat”- mówili o nim koledzy.

Jako początkujący, nowojorski artysta imał się różnych prac: był kierowcą ciężarówki, telemarketerem, kurierem, gitarzystą w zespole rockowym, a ostatnio współwłaścicielem księgarni na Brooklynie.

Kiedy wyszedł na jaw skandal, Rowan przyznał się do wszystkiego od razu. Tak, jakby wielki kamień spadł mu z serca. Plagiaryzm porównał do alkoholizmu, narkomanii, seksoholizmu. Dziennikarce The New Yorkera wyznał, że wiele razy chciał z nim zerwać, tak jak udało mu się zerwać z alkoholem, ale TO było silniejsze od niego. Teraz wreszcie być może mu się to uda. Little, Brown zażądał zwrotu zaliczki- 15 tysięcy dolarów plus koszta zwrotu druku, z księgarnii go wyrzucono, dziewczyna- prawniczka odeszła. Quentin Rowan stał się hipsterskim, śmierdzącym jajem.

”Wiedziałem, że kiedyś ten dzień nadejdzie” powiedział. ”Ale nie umiałem go sobie wyobrazić, poza wielkim upokorzeniem”.

Dzisiaj mieszka z ojcem, w Seattle. Pisze swoją pierwszą autentyczną książkę- wspomnienia. Pracuje po 12 godzin dziennie. Lizzie Widdicombe powiedział, że to wspaniale ”odkryć, że właściwie posiada się literacki głos”.

Na razie jest bezrobotny, ale ma nadzieję, że w końcu znajdzie pracę, może w administracji.

”Mam dobrą głowę do szczegółów” twierdzi.

poniedziałek, 20 lutego 2012, jucatuitam

Polecane wpisy

  • kogo obraża nagość?

    Ludzie najczęściej walczą o wolność: wolność do samostanowienia, wypowiadania się, wiary, wolność ściągania tego, co chcą, kiedy chcą. Są też ludzie, którzy wal

  • rower to wolność

    Guillaume Blanchet- prezent od syna dla ojca Wierzę, że najlepsze prezenty są niematerialne. Wymagają tylko pomysłu, trochę wysiłku i dobrej znajomości obdarowy

  • Arka Kahlego

    Brewster Kahle jest biznesmenem z Kalifornii, którego życiowe motto brzmi: ”dostęp do wszelkiej wiedzy powinien być powszechny”. W 1996 roku Kahle r

Komentarze
2012/02/21 19:04:46
Nie ciekawa przestroga dla tych bez wyobrazni.